Od czego warto zacząć?

  • Regularny trening czyni mistrza. Warto sobie założyć stałą porę w ciągu dnia, tak ja umawiamy się na wieczorną kolację, czy mycie zębów przed spaniem. Ten pierwszy krok, może okazać się milowym w nowym rytuale.
  • Niektóre dzieci od razu wchodzą w zadania, inne potrzebują do tego czasu, oceniają je jako „nudne”, albo „trudne” itd. To też jest OK, starajmy się wprowadzić nowy nawyk do naszego życia. Naturalnym w naszym rozwoju jest wewnętrzne rozłamanie „chcę/ nie chcę”. Pomóżmy dzieciom w nowej umiejętności bez oceny i krytyki. Żeby nawyk aktywnie wpisał się nam w życie jest potrzebne co najmniej 8-12 tygodni regularności. Najważniejsze jest pokazywanie wartości ćwiczeń nie przez „nagabywanie”, tylko autentyczne pokazywanie na własnym przykładzie.
  • Nadajmy lekkości ćwiczeniom, wprowadźmy rodzinny język komunikacji, zmodyfikujmy ćwiczenia, nadajmy im własne nazwy. Niech „test spaghetti” będzie testem ” rozgotowanej kluseczki”. Przyjazny ton daje większe szanse skuteczności.
  • Doceniaj dziecko za starania! Wynagradzajcie siebie nawzajem. Ważne, żeby nie stało się to nawykiem i celem samym w sobie, przekupstwem za zrobienie ćwiczenia. Niech to raczej będzie forma docenienia samego siebie za codzienny trud wkładany w praktykę uważności.
  • Zawsze pytaj o osobiste wrażenia. Bądź otwarty i zaciekawiony na informacje zwrotne od dziecka. To samo ćwiczenie w zależności od dnia przynosi nowe odkrycia. Jako rodzic pielęgnuj w sobie i swoim dziecku tą autentyczną ciekawość na ciągłe odkrywanie nowości. Każda rodzynka (ćwiczenie z kursu), którą smakujemy ma inną fakturę, słodkość, inaczej chrupie w zębach – jest naszym odkryciem na nowo.
  • Wykorzystujcie jak najwięcej w codziennych aktywnościach, myjąc wspólnie naczynia (jaką temperaturę ma woda? co się dzieje z pianą na naczyniach?), oglądając razem ulubione seriale (jak mi bije serce w czasie oglądania emocjonalnych scen? czy moje stopy są spokojne, czy wciąż się poruszają?), na wspólnym spacerze (jak odczuwam promienie słońca na policzku, wiatr we włosach?).